Przyjaźni między studentami
Mówi się, że prawdziwe przyjaźnie zawiązują się między studentami. Ciężko powiedzieć dlaczego. Może jednym z powodów jest to, że student jest już, a przynajmniej powinien, być odpowiedzialny i rozsądny. A może dlatego, że czasem ten rozsądek zostawia się za drzwiami a 9 miesięcy później studentka zostaje mamą? Biegnie się wtedy wypłakać koleżance ze studiów (bo przecież są razem w grupie to wie, że na pewno nie ma zajęć i że się od tego nie wykręci) lub zaszczycić inną studentkę faktem, iż ma szansę zostać matką chrzestną jej bobaska. Innych powodów jakoś nie jestem w stanie wymyślić, ponieważ wiadomo, że gdzie pieniądze, tam przyjaźni nie ma, a przecież jak student pożycza to czasem mu się zdarzy zapomnieć, że wspomogła go kumpela z mieszkania. Nie mówię, że nie, bo są i tacy studenci, którzy zapisują sobie w notesiku i choćby grosz pożyczony oddają. No ale co do tej przyjaźni między studentami, to jedno jest pewne, jeśli po latach spotykają się dwaj byli studenci tego samego kierunku to wręcz nic dziwnego, że mają tematy do rozmowy. Przecież studiowali to samo i pewnie w tej samej branży pracują.